11.03.2014

Ciastka żytnie




Od kilku miesięcy piekę chleb głównie na mące żytniej razowej, którą mąż przywozi mi prosto z młyna. Bardzo podoba mi się każdy dzień nowej dostawy, kiedy to wraca z pracy z teczką w jednej ręce, a drugą przytrzymuje przerzucony przez plecy biały 20 kilogramowy wór mąki. Świetny motyw. Ja potem odważam część i dzielę dla tych, których udało mi się zarazić pieczeniem chleba. Jednym słowem pokochałam tę mąkę (jakkolwiek to brzmi ...) i pokochałam pieczenie chleba. A że z mąki nie tylko chleb powstaje dziś przepis na ciacha żytnie z kardamonem. Mąka, którą kupuję wygląda prawie jak otręby, to tak zwana śruta żytnia, sprawdziła się doskonale również w pieczeniu ciasteczek. Pierwszy raz jadłam je u szwagierki, od której dostałam przepis na mój pierwszy chleb. Pozdrowienia Aniu !

składniki:
125 g masła w temp. pokojowej
100 g miałkiego brązowego cukru
250 g maki żytniej razowej
1 duże jajko
1 duża łyżeczka kardamonu ( lub cynamonu)
2 łyżki mleka

Utrzeć masło z cukrem, dodać jajko, i zmiksować. Wsypać mąkę wymieszaną z kardamonem, dodać mleko i pomieszać, ja ugniatałam rękoma. Ciasto owinąć folią spożywczą, schłodzić w lodówce. Można rozwałkować i wycinać, formować ręcznie, jak ciastka owsiane lub zrobić tak jak ja, czyli ciasto owinięte folią spożywczą, uformowałam w gruby wałek i włożyłam do zamrażalnika na około 30-40 minut, po wyjęciu bardzo łatwo je dość cienko pokroić. Moje ciasto nie schłodziło się chyba wystarczająco i krojąc wałek trochę się spłaszczał i zaczęły wychodzić mi półksiężyce.  Ale co to za różnica, kiedy pewnie w każdym kształcie smakują świetnie.
Piekłam w 180 stopniach, 20 minut, jednak czas pieczenia zależy od grubości ciastek.








23 komentarze:

  1. Mąki nie jem od początku roku ale chleb piekę przynajmniej raz w tygodniu. Tak towarzystwo rozpuściłam że już sklepowego nie chcą widzieć :) I z żytniej mąki też, więc przepis chętnie wypróbuję! A takie dostawy z młyna muszą być świetne, założę się że dużo lepsza jakość niż takiej sklepowej mąki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają zdrowo i mega apetycznie. Podziwiam umiejętności pieczenia chleba. U mnie za każdym razem wychodzi coś na wzór zakalca :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszne ciasteczka!
    I z chęcią bym schrupała...

    OdpowiedzUsuń
  4. nominowałam Cię do Liebster Award :) więcej na http://samazlodycz.blogspot.com/2014/03/nagroda-liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Marto z Czereśniowej Kuchni, dziękuję Ci za ten przepis. Studenckie dzieci przyjeżdżają na weekend - będzie zdrowa przekąska.
    Zwłaszcza, że dbają o kondycję i zdrowe odżywianie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne ciacha! lubię takie domowe wypieki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli z kardamonem to zrobię na pewno:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają wspaniale.Tylko gdzie ja taka mąkę kupię?

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooooo... mlask, mlask... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O proszę - a ja rozpaczam, ze mam tak dużo mąki żytniej. Przepis idzie do moich zbiorów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mąka z młyna to jest dopiero coś. Chętnie bym spróbowała chleba na takiej mące no i ciasteczek, bo zapowiadają się pysznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie wyglądają :) a ja ostatnio piekłam ciastka z kardamonem na mące pszennej ;/ następnym razem zrobię tak jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. My powoli się przekonujemy do pieczenia chleba. Domowy jest najlepszy, ale nie zawsze mamy czas żeby go upiec:) Takie ciacha byśmy schrupały. Wyglądają pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. o kurka! Mają cudowny kolor <3 mmmm.. i jak muszą fajnie chrupać!
    Ja chleb piękę, ale głównie z razowej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie pyszne i zdrowe ciacha. Coś dla mnie bo ja jestem żytnia panna. Jadam głównie tylko pieczywo z tej mąki.

    OdpowiedzUsuń
  16. to podbieram kilka i uciekam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A można wiedzieć gdzie się znajduje młyn, może i ja do niego zawitam :D A ciasteczka bardzo fajne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Idealne do kawy:) uwielbiam moczyć je w kawie, aż lekko się rozpuszczą. Ach;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne ciacha! Wyglądają na kruchutkie... Cieszę się, że wciągnęło Cię pieczenie chleba:) Ja odkąd upiekłam pierwszy chleb nie kupuję pieczywa (czyli od prawie trzech lat...). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Skórzana teczka i worek mąki przerzucony przez plecy - taki fajny kontrast w tym obrazie jest...coś takiego ciepłego, rodzinnego :)

    Ciasteczka świetne !

    OdpowiedzUsuń
  21. mmm... wyglądają tak pysznie... kocham żytnie wypieki!

    OdpowiedzUsuń