06.02.2014

Tort czekoladowy




Olimpio dziękuję! Urodziny Tymona były już dwa tygodnie temu, a mi ciągle brakowało mobilizacji do umieszczenia tortu na blogu. Zima to zdecydowanie nie moja pora roku. Brak słońca wiąże się u mnie z brakiem jakiegokolwiek działania. Trzeba jednak z tym walczyć! A więc pojawiam się i wszystkim wielbicielom gorzkiej czekolady przedstawiam przepis na tort mooocno czekoladowy. Takie było życzenia Tymona, przepis na mus czekoladowy znalazłam tutaj

biszkopt :
7 jaj
1 szklanka cukru
2/3 szklanki gorzkiego kakao
2/3 szklanki mąki pszennej tortowej

mus czekoladowy:
500 g sera mascarpone
200 g ciemnej czekolady (minimum 64% kakao)
700 ml śmietanki kremowej 30%, zimnej
1 szklanka cukru pudru

do nasączenia: około 1/2 szklanki mocnej gorzkiej herbaty
przełożenie: słoik konfitury z czarnej porzeczki 

Przygotowanie biszkoptu: Dno tortownicy z odpinaną obręczą o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków niczym nie smarować ani nie wysypywać. Kakao wymieszać z mąką i przesiać dwukrotnie. Piekarnik nagrzać do 170 stopni. Oddzielić żółtka od białek. Białka ubijać na małych obrotach miksera przez 2 minuty aż się spienią. Stopniowo zwiększając obroty miksera dodawać po łyżce cukier (w krótkich odstępach czasu). Białka ubijać jeszcze na wysokich obrotach miksera przez kilka minut aż będą sztywne i błyszczące. Wciąż ubijając dodawać po łyżce wymieszane żółtka (dodawać kolejną porcję gdy poprzednia ubije się już z białkami).Dodać kakao z mąką (najlepiej w 3 partiach) i mieszać je bardzo delikatnymi ruchami metalowej łyżki lub szpatułki z ubitą masą, starając się nie zniszczyć ubitej piany. Im mniej piana opadnie tym większy i bardziej puszysty będzie biszkopt. Ciasto wylać do formy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 35 - 40 minut do suchego patyczka. Od razu wyjąć biszkopt z piekarnika i energicznie rzucić go na blat. Ostudzić. 
Mus czekoladowy: Czekoladę połamać na kosteczki, roztopić w kąpieli wodnej i jeszcze ciepłą (nie gorącą!) połączyć za pomocą łyżki z serem mascarpone. Zimną śmietankę ubić na bardzo sztywną pianę razem z cukrem pudrem, wmieszać ją delikatnymi ruchami szpatułki do masy czekoladowej. Wstawić do lodówki do czasu przełożenia.
Odkleić papier z biszkoptu, ostrym nożem przekroić biszkopt na 3 blaty.Mi nigdy nie wychodzi równo, ale przestałam się tym przejmować. Na paterze ułożyć pierwszy blat tortu, skropić herbatą, posmarować połową konfitury z czarnej porzeczki i przełożyć 1/4 musu czekoladowego, nałożyć drugi blat postąpić podobnie, czyli herbata, konfitura i 1/4 musu, kolejny blat tortu już tylko skropić i obłożyć całość resztą musu czekoladowego. Ozdobić dowolnie, u nas nie mogło się oczywiście obyć bez postaci z bajki, w tym roku był to Wazowski, wybór Jubilata :) 

Tort nam bardzo smakował, ale jest to zdecydowanie propozycja dla wielbicieli gorzkiej czekolady, czyli właśnie mojej rodziny. Były to piąte urodziny Tymona, to dla pamięci, bo świeczek na zdjęciu widać tylko cztery.