02.03.2013

Hummus




..... do hummusu przymierzałam się dość długo, ale odkąd zobaczyłam go na blogu Pomysłowe Pieczenie, wiedziałam że go zrobię, zdjęcia jakie zrobiła Olimpia mówiły mi, że warto i że będzie mi bardzo smakować. Tak też się stało, właśnie jestem po kolacji z tymże przysmakiem i śmiało mogę powiedzieć smakowało wybornie, jedyny minus to to, że dzieciom nie przypadł do gustu, Tymon skrzywił się od razu, a Nina powąchała najpierw i stwierdziła, że pachnie jak chałwa, która bardzo lubi, więc chętnie spróbuje, ale niestety smakować jednak nie smakowało, dam im czas :) może kolejnym razem ... będę z pewnością robić częściej, tym bardziej, że zostało mi pasty sezamowej, na którą póki co nie mam innego pomysłu 

składniki:
250g ziaren ciecierzycy
2 łyżki pasty sezamowej (tahini)
sok z połowy cytryny
1 ząbek czosnku
oliwa z oliwek
sol do smaku

Cieciorkę zalewamy zimną wodą i odstawiamy na noc do namoczenia. Następnego dnia gotujemy ją do miękkości. Odcedzamy zachowując wodę z gotowania.
Lekko przestudzone ziarna cieciorki, czosnek, pastę sezamową, sok z cytryny i sól miksujemy w blenderze dolewając oliwę z oliwek aż powstanie gładka masa. Można dolać wody w której gotowała się cieciorka jeśli pasta będzie za sucha.
Hummus można polać na wierzchu oliwą z oliwek, przechowywać w lodówce.


53 komentarze:

  1. ja też chciałam go zrobić, ale jeszcze nie nadeszła ta chwila:) muszę w końcu się wziąć do roboty;) wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Testowałam przepis Olimpii i mogę potwierdzić, że hummus jest PYCHA!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. no patrz...a ja właśnie dziś kupiłam cieciorkę w puszce:) i zamierzam jutro zrobić hummus i własny chlebek do tego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja uwielbiam.
    Właśnie taki domowy, z gotowanej ciecierzycy,z odrobiną cytryny,polany pyszną oliwą i posypany ostrą papryką.
    Pierwszy raz jadłam go wiele lat temu u stóp góry Synaj.
    I zauroczenie trwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no my też dobrą oliwą polewaliśmy i smakował bosko!

      Usuń
  5. i ja się przymierzam do spróbowania, nadejdzie pewnie ten moment

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula zrób koniecznie, warto !

      Usuń
    2. wczoraj na kolacje przygotowałam hummus, zrobiłam wg Twojego przepisu.

      dla mnie osobiście to nic specjalnego, " szału nie ma " jak powiedział mój mąż ;). ale warto przygotować, zobaczyć co to jest i poznać smak :)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. teraz się zastanawiam do czego wykorzystać pozostałą ilość pasty sezamowej?

      Usuń
    5. http://pomyslowepieczenie.blogspot.com/2012/08/tajemnicze-ciasto-z-tahini-i-gruszkami.html

      Usuń
    6. albo podeślij mi, ja hummus póki zamierzam produkować regularnie :)
      wcianamy z mężem oboje!

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Marta, podaj adres, podeślę Ci hummus :))))))))))) ula.zgierun@wp.pl

      Usuń
    9. tzn. pastę sezamową miało być hihi ;)

      Usuń
  6. W moim "sklepie za rogiem " nie ma takich specjałów jak tahini ... wyprawę do hipermarketu ciągle przekładam w czasie ... mam już długą listę produktów które koniecznie chcę tam kupić ... pasta sezamowa jest na czele tej listy ... już od dawna marzy mi się humus ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie też u mnie tak się odwlekało, bo pasty szukałam :)

      Usuń
  7. Chyba mnie przekonałaś, też muszę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przymierzam się i przymierzam... może w końcu trafię w ten hummus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze polecam, choć nie wszystkim podchodzi, moja siostra np. spróbowała i dokładki nie chciała :)

      Usuń
  9. Hummus jadłam przy okazji wakacji ale nie do konca mi podszedł. Ale serwetka za to podchodzi mi bardzo!!! Kaszubska:)) Moje rejony!

    miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja robiłam, faktycznie pycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już dziś wiem, że będę robić częściej

      Usuń
  11. Już robiłam i uwielbiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no więc ja już również uwielbiam !

      Usuń
  12. Brawo Martuś , hummus wyszedł Ci wspaniale:-). Moje dziecię też nie lubi ale ja myślę że to taki smakołyk dla dorosłych:-). Pastę sezamową możesz wykorzystać do upieczenia np tego ciasta:-) http://pomyslowepieczenie.blogspot.co.uk/2012/08/tajemnicze-ciasto-z-tahini-i-gruszkami.html
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojejku! Zapomniałam o humusie, a on przecież taki pyszny jest. Dzięki za przypominajkę, zrobię - na drugie śniadanka będzie w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to on na pierwsze śniadanie i drugie i również na kolację dobry :) ale to pewnie dlatego, że robiłam pierwszy raz i ciągle nie mogę wyjść z zachwytu

      Usuń
  14. Bardzo lubię u mnie zawsze z dodatkiem natki pietruszki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zaczynam dopiero eksperymentować z czym najlepiej smakuję, ale póki co ze wszystkim :)

      Usuń
  15. nigdy jeszcze sama nie robiłam, a baardzo lubię. trzeba nadrobić. super wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj z pewnością nie pożałujesz :)

      Usuń
  16. hummus? Nie miałam okazji, ale zapach chałwy kusi;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale dla jasności nie smakuje jak chałwa :)

      Usuń
  17. nigdy nie jadłam i nie robiłam:) ale wygląda zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo fajny, polecam jako pasta do chleba, ale tez do surowych warzyw
      smaczne po prostu!

      Usuń
  18. Uwielbiam! Też jeszcze nie robiłam, ale smak jest cudowny. Jadałam z sucharami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi z chlebem i oliwą baaardzo smakowało!

      Usuń
  19. znam, ale nigdy nie miałam okazji zrobić sama... przepis jak znalazł

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny post. Miła atmosfera na twoim blogu. Podoba mi się tutaj.
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga. Nowe zdjęcia.
    Jeśli spodobają Ci się moje zdjęcie polub mnie na fan page: https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Będę Ci ogromnie wdzięczna.

    Życzę miłego dnia. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydawało mi się, że nie było mnie tu tylko chwilę, a teraz widzę, że przegapiłam mnóstwo pyszności, zaraz pędzę nadrobić zaległości:)Ciągle robię jakieś pasty, zwłaszcza ze strączków. Nie wiem jak to możliwe, ale hummusu jeszcze nie jadłam:) Na pewno niebawem skorzystam z tego przepisu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrowienia Arniko!
      hummus jest wart zrobienia, ja planuję już kolejny :)

      Usuń
  22. Dołączam się do smakoszy past kanapkowych własnej produkcji, wygląda pysznie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię wszelkie pasty i koniecznie muszę Twój przepis wypróbować, pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń