20.07.2013

Chłodnik litewski




to mój ostatni post przed urlopem, tak długo wyczekiwanym ..... i to właśnie już dziś :) zostawiam Was z przepisem na chłodnik z moich własnych ( co prawda mikro rozmiarów) buraczków, pora idealna na taki właśnie obiad, zachęcam do przygotowania!


składniki:
pęczek botwinki
3 ogórki 
rzodkiewki
pęczek koperku
gruby szczypior
2 duże jogurty greckie
2 duże kefiry
kubek słodkiej śmietanki
sól, pieprz
sok z cytryny i cukier do smaku

dodatkowo: ugotowane jajka

Botwinkę dokładnie myjemy, i całość siekamy drobno (liście wraz z buraczkami). Wrzucamy do garnka i zalewamy małą ilością wody, tak aby cała botwinka była przykryta. Gotujemy około 10 minut, zostawiamy do wystygnięcia. Umyte ogórki i rzodkiewki kroimy (ja ze skórką) w drobną kostkę. Do wywaru buraczanego dodajemy jogurty, kefir i śmietankę, mieszamy, następnie dodajemy posiekaną zieleninę, doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Chłodnik podajemy z ugotowanymi jajkami, można połączyć wcześniej z całością, wtedy jajka kroimy w kostkę lub ozdabiamy na świeżo połówkami jajek.



życzę wszystkim którzy jeszcze nie wyjechali udanych urlopów !!! 

32 komentarze:

  1. Mmmm, chłodniki uwielbiam, to takie miłe orzeźwienie w upalny dzień. Życzę Ci miłego urlopu i obyś wypoczęła i nabrała dużo energii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam taki plan, nabrać energii na cały rok!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne buraczki wyhodowałaś :) Udanego urlopu, wypoczywaj i wracaj do nas z nowymi pychotami! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie próbowałam takiego chłodnika, może czas podjąć wyzwanie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. pyszna zupka, uwielbiam chłodnik :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna botwinka, a na dodatek z Twojego ogródka! Taki chłodnik był u mnie wczoraj :) Coś pysznego!

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam chłodniki, a ten wygląda pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  8. pysznie wygląda, bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pysznosci! Smaki polskiego lata:)) slonecznych wakacji!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach mój chłodnik czeka na publikację, a kolejna porcyjka w lodówce:-). Piękne kolory, cudne smaki. Martuś wygląda idealnie:-). Udanego wypoczynku!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. własne buraczki, choćby mirko są najlepsze, bo swoje ;)
    A u mnie się robi z tego botwinkę, chłodnika nie miałam jeszcze okazji jeść :(

    OdpowiedzUsuń
  12. botwinka taka z własnego ogródka, oj zazdroszczę...
    a porcyjką takich wspaniałości chętnie bym się poczęstowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. chłodnik uwielbiam!
    udanego wypoczynku! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam botwinkę :-) Udanych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny kolor!
    Słoneczka na urlopie. Wypoczywaj, a potem wracaj do nas:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam chłodnik litewski, więc z wielką chęcią porwałabym ten słoiczek :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ah,ulubiona zupa lata!
    Smakuję pyszne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak kombinuję, co tu zrobić, bo tu u mnie botwinki nie ma ;-( Na razie popatrzę sobie na Twoje superowe zdjęcia, dobre i to :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. A my w tym roku na urlop wybierzemy się dopiero w zimie ;((

    OdpowiedzUsuń
  20. Chłodnik wygląda bardzo pysznie! ; )
    Fajnie podany w słoiku. : D

    OdpowiedzUsuń
  21. pięknie zaprezentowany!
    mam nadzieję, że urlop udany?:)

    OdpowiedzUsuń
  22. To zwiastun wiosny, a ponieważ jesieni NIE akceptuję , będę jeść chłodniki i obwieszczać, że idzie wiosna:) przynajmniej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale super! Udał Ci się urlop? Jesli się jeszcze nie skończył, to baw sie dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. urlop rewelacja !!! :) skończył się niestety jakiś czas temu ....

      Usuń
  24. UWIELBIAM chłodnik litewski ... niestety moja rodzina tego mojego uwielbienia nie podziela :( wolą botwinkę "na ciepło" ...
    Martuś , stęskniłam się już za Twoimi wpisami i ciepłem Twoich zdjęć ... mam nadzieję , że już wypoczęłaś i wrócisz tu czasem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. wróciłam właśnie dzięki Tobie Aniu, byłaś moim kopniakiem do działania :)

    OdpowiedzUsuń