20.10.2012
Camembert na ciepło z kaparami
ciepła słoneczna sobota, pod koniec października to bardzo miła niespodzianka ....
dzień spędzony na grabieniu liści, porządkowaniu tarasu i łapaniu pewnie już ostatnich promieni słońca
... kochanie kolacja! kooolacja gotowa! CIEPŁA kolacja !!!
przywołanie mojego męża z ogrodu to nie lada wyczyn
składniki:
ser typu CAMEMBERT
kilka kapar
sałata
ocet balsamiczny, oliwa z oliwek
pieprz, zioła prowansalskie
przygotowanie:
ser przekroić na pół, ozdobić kaparami i dosłownie na parę minut włożyć do rozgrzanego piekarnika, gdy zacznie się delikatnie topić, przełożyć na talerz sałaty (u mnie lodowa z roszponką) skropionej oliwą i octem, doprawić pieprzem i ziołami
17.10.2012
Klopsy w sosie koperkowym
Dziś przygotowałam moim dzieciaczkom klopsiki, to największa radość dla mnie, kiedy mówią
-Pyszne Mamusiu !
-Pyszne Mamusiu !
składniki:
mięso mielone z szynki
1 jajko
łyżka musztardy
namoczona czerstwa bułka
sól, pieprz, majeranek, czosnek
sos:
śmietana
dwa pęczki świeżego koperku
sól, pieprz
wywar najlepiej domowy, ewentualnie z kostki
Mięso wymieszać z jajkiem, odsączoną bułką i przyprawami, uformować kulki, gotować 15-20 minut w rosole, w międzyczasie robię sos. Do rondla wlewam oliwę, robię zasmażkę, podlewam gorącym wywarem od gotowania klopsów, zaciągam śmietaną, wrzucam posiekany koperek, przyprawiam i gotowe. Teraz już tylko należy wrzucić klopsy do sosu. Ja podaję z ryżem, ale smaczne też z ziemniakami lub kaszą, pełna dowolność. Dziś jedliśmy z surówką, na jutro mam do tego gotowaną marchewkę.
Dla dzieci oczywiście bez pieprzu, wersja na zdjęciu dla rodziców :)
14.10.2012
Owsiana szarlotka
Piękna słoneczna jesienna niedziela ... moja druga połowa w ogrodzie przycina krzaki malin, dzieci kursują między domem a ogrodem, jak to dzieci ... na tarasie zebrany kosz jabłek ... szukałam, szukałam i znalazłam tutaj
Pyszne chrupiące ciasto, och jakie pyszne ...
idealne na dziś
Piękna słoneczna jesienna niedziela ...
13.10.2012
Tarta marchwiowo porowa
Przepis na najlepszą tartę jaką znam, moja rodzina za nią przepada. Świetny obiad na ciepło, jak również na zimno na śniadanie. Jakoś tak przypadkiem doszłam do tego przepisu, ale już nie będę nic więcej zmieniać. Smakuje idealnie. Początkowo była to tarta porowa z boczkiem, ale jakoś tak ewoluowała. Po pierwsze boczek dość ciężki, po drugie dzieci widząc tak dużą ilość pora kręciły nosem, teraz nazywa się to u nas tartą marchwiową i wszyscy wcinają ją ze smakiem.
ciasto:
1.5 szklanki mąki
0,5 kostki masła
0,25 szklanki zimnej wody
łyżka oleju
szczypta soli
nadzienie:
około 6 marchewek
1 por
tymianek, rozmaryn, sól, pieprz
scalacz:
kubek śmietany
dwa jajka
pół szklanki żółtego sera lub tartej mozarelli
sól, pieprz
Mąkę pomieszać z solą, wkroić zimne masło, dodając wodę i olej zagnieść ciasto. Dobrze jest je schłodzić, ale przyznam, że czasem robiąc obiad na ostatnią chwilę, wykładam ciasto na blachę na świeżo i też daję radę, wyklejamy wtedy z córką formę jak plasteliną, całkiem przyjemne zajęcie. Spód podpiekam w piekarniku, 180 stopni, około 10 minut, w tym czasie na rozgrzaną oliwę wrzucam pokrojonego drobno pora i marchew startą na tarce o dużych oczkach, podsmażam około 10 minut, doprawiam do smaku,. Farsz wykładam na podpieczone ciasto, zalewam rozmieszanym scalaczem i do piekarnika, na jakieś 20 minut.
Ciasto można spokojnie zrobić z dwóch porcji i zamrozić, wypróbowałam, jest ok
Bardzo dobrze smakuje z kleksem jogurtu greckiego pomieszanego z solą, czosnkiem i łyżeczką oliwy z oliwek.
Nalewka malinowa
Przepis zmodyfikowany, za namową degustatorów. Pozdrawiam !!
1 litr spirytusu
3 litry malin
1 litr wody
750-1000 g cukru ( ilość cukru trudno podać dokładną, trzeba ją dostosować do naszych osobistych upodobań smakowych oraz do rodzaju i słodkości malin, ja wolę dać mniej, jeśli będzie za mało słodka zawsze można dosłodzić
później, jeśli damy za dużo cukru trudno ją potem odratować )
Maliny wsypujemy do dużego naczynia, w moim przypadku była to pięciolitrowa szklana butla do wina lub słoik do nalewek. Zasypujemy cukrem. Słój lub butlę przykrywamy ręcznikiem papierowym i gumką, maliny mają być zamknięte z dostępem powietrza. Odstawiamy na 24 godziny. W tym czasie można obracać butlą, mieszać, wstrząsać. Najlepiej jeżeli postawimy je w ciepłym miejscu, aby maliny szybciej puściły sok. Trzeba pilnować, aby owoce nie sfermentowały, w innym wypadku trzeba zalać je nieco wcześniej spirytusem. Odcedzamy wstępnie maliny, najlepiej wyciskać je mocno w rękach przez gazę lub pieluchę tetrową. Do gęstej i mętnej nalewki dolewamy spirytus rozcieńczony wodą i szczelnie zamykamy. Odstawiamy na około 3 miesiące. Po tym czasie filtrujemy przez filtry do kawy i zlewamy do butelek. Korkujemy bądź szczelnie zakręcamy. Nalewka tym lepsza im dłużej stoi.
10.10.2012
Suszone maliny
w tym roku pierwszy raz suszyłam maliny, są smaczne, niestety dość dużo z nimi pracy ... nadają się idealnie do porannej owsianki, ale nie wiem czy za rok znów się zdecyduje na ich suszenie, trwało to bardzo bardzo długo, mocno się poprzyklejały do suszarki i nie poszło to tak sprawnie jak z jabłkami
po wysuszeniu wyglądają cudnie, więc oczywiście zostały uwiecznione
9.10.2012
Suszone jabłka
przyszła kolej na suszone owoce, jabłka są znakomitą przekąską w ciągu dnia, wystarczy je obrać, pokroić, parę godzin podsuszyć i można się delektować, ja suszyłam w suszarce do owoców, przepiękny zapach roznosi się wtedy w całym domu
7.10.2012
Grzybobranie
oto zdobycze z naszego grzybobrania ... doczekałam się, była to trzecia wyprawa w tym roku, ale dopiero pierwsza udana, jestem już spokojna o kapustę na święta i bigosy w ciągu roku ... uff ...
już wszystko ususzone i schowane do spiżarki, pamiątka po świeżych grzybach pozostała na zdjęciu
Subskrybuj:
Posty (Atom)